Świat 15:46 UTC
PL – Wybierz język: Polski
Powrót do listy wiadomości

ŚwiatMadurai, Indie · Azja

Madurai: Rodzina influencera musiała się wyprowadzić po fali fałszywych zamówień za pobraniem

Influencer z Madurai poprosił w czasie Diwali o słodycze. Według CNBC-TV18 w odpowiedzi złożono ponad 500 fałszywych zamówień za pobraniem. Rodzina opuściła dom.

Autor:

Tłumaczenie automatyczne z języka niemieckiego · może zawierać błędy · Przeczytaj oryginał

Dwa kadry z nagrania wideo: mężczyzna przed budynkiem i obok wyświetlonej strony zamówienia na Amazonie z czołgiem.

Influencer z Madurai na południu Indii opuścił wraz z rodziną mieszkanie po fali fałszywych zamówień za pobraniem. Jego żona powiedziała stacji CNBC-TV18, że właściciel mieszkania kazał im się wyprowadzić. Jak podają indyjskie media, przyczyną była prośba o słodycze z okazji święta świateł Diwali.

Prośba o pudełko słodyczy

Według tamilskiej gazety Dinakaran mężczyzna opublikował nagranie ze swoim numerem telefonu i adresem. Poprosił w nim o pudełko słodyczy na Diwali. Times of India również pisze, że publicznie udostępnił numer telefonu i adres.

Następnie użytkownicy zamawiali na jego nazwisko towary, za które trzeba było zapłacić dopiero przy dostawie – podaje Dinakaran. Według tych informacji dostawcy przyjeżdżali przez ponad cztery dni, w dzień i w nocy. CNBC-TV18 mówi o ponad 500 fałszywych zamówieniach za pobraniem.

Telewizory, lodówki i pralki

Kurierzy Amazona i Flipkarta przywozili, jak podaje Times of India, lodówki, pralki, smartfony i telewizory. Jedno z rzekomych zamówień na telewizor miało według Times of India wartość 169 000 rupii. Agencja prasowa PTI również informowała o tych dostawach.

Według PTI w internecie krążyły ponadto zrzuty ekranu rzekomych zamówień za pobraniem na ciężki sprzęt, w tym koparki JCB i czołgi wojskowe za 700 milionów rupii. Times of India określa te zamówienia jako zmyślone. Według India Today fałszywe wpisy twierdziły też, że zamówiono czołg T-90, karetkę i rakietę.

Apel w nagraniach wideo

Według India Today influencer prosił w nagraniach o zaprzestanie tych żartów. Jak miał powiedzieć, w ciągu pół godziny wpłynęło 15 zamówień. Dodał, że nie ma pieniędzy. W nagraniach zapowiedział też, według India Today, że opuści miasto.

Sąsiedzi potwierdzili, według PTI, że wyprowadził się po nękaniu przez dostawców. Także Times of India powiedzieli sąsiedzi, że opuścił mieszkanie.

Jego żona powiedziała CNBC-TV18 14 października, że rodzina już opuściła dom. Poprosiła, by nie wysyłać pod ten adres kolejnych zamówień za pobraniem.

Dostawcy tracą zarobki

Nieudane kursy uderzają także w kurierów. Dostawcy powiedzieli CNBC-TV18, że takie trasy obniżają ich dzienny zarobek z nawet 1500 do 400–500 rupii.

Więcej wiadomości – Azja